NIEWIERZPLOT.COM > UNIWERSYTET
WYKŁAD INAUGURACYJNY

OKNO

Jedynie brytyjska transkrypcja tego wyrazu może ukazać nam w pełni ukryty w nim sens.
OKNO uosabia nieodzowną naturze czlowieka dwoistość; jest materializacją wiecznego ludzkiego dylematu - rozdarcia między aprobatą a odrzuceniem:
O.K. vs. NO!
Skłania się więc delikatnie w stronę pierwiastka żeńskiego - wiecznie niezdecydowanego i pełnego sprzeczności feminum, często wypowiadającego kłamiące myślom słowa.

Stąd też wywodzic można zjawisko nader częstej obecności kobiet w oknach ich domów i mieszkań. Pozycję kobiety w oknie wyznacza moment przecięcia się dwu osi, względem których każda istota ludzka kreśli trajektorię swojego życia. Oś horyzontalna OKNA - to sfera dylematów ziemskich; z nią pokrywa się pozycja ciała kobiety wyglądającej, w stosunku do właściwej linii OKNA - osi wertykalnej.

Tutaj dylemat staje się bardziej dramatyczny, gdyż wiąże się z wyborem pomiędzy dwiema sferami: życia ziemskiego - z jednej i szeroko rozumianego Absolutu - z drugiej strony!

Kobieta chciałaby wznieść się na wyżyny ducha [O.K], ale przyrodzona jej rola matki wiąże ją z Ziemią, ściąga w dół, nie pozwalając osiągnąć celu [NO!]. I odwrotnie: ambicja i wybitny umysł nie pozwalają jej spełniać roli w stopniu, jakiego wymaga Natura; kobieta została bowiem "skażona" pierwiastkiem duchowym.

Kolejnym aspektem dualistycznej - dramatycznej natury OKNA jest jego zawieszenie - w tym wypadku rozpatrywane dosłownie. Jako takie, OKNO znajduje się w przestrzeni pośredniej między niebem, do którego dąży, i ziemią, bez której nie mogłoby istnieć. Nie byłoby sobą bowiem bez ściany, bez budynku, osadzonego - a wręcz zakorzenionego w ziemi.

Przeznaczenim więc OKNA jest wieczne niespełnienie w dążeniu, będące zarazem jedną z dwu racji jego istnienia. Drugą, przypomnijmy, jest tragedia faktu, że to, co owo spełnienie czyni niemożliwym, i od czego OKNO właśnie uwolnić się pragnie - a mianowicie utwierdzenie OKNA w ziemi za pośrednictwem ściany budynku - jest jego istnienia warunkiem koniecznym.

Czy trzeba tu podsumowywać, że jest to istnienie natury nie tylko tragicznej, ale wręcz absurdalnej? - istnienie możliwe tylko o tyle, o ile nie godzi się na nie - jako takie - istniejący podmiot.

Nadchodzą święta. Wypatrując pierwszej gwiazdki, na pewno będziemy zerkać przez OKNO. Postarajmy się, by nie było to bezrefleksyjne wyglądanie, by towarzyszył mu namysł, o ile łatwiej będzie nam wtedy zrozumieć.


prof. Win Dows
2002-10-30

Powiadom znajomego o tym artykule  |  Wykop tego newsa