NIEWIERZPLOT.COM > GOSPODARKA
Sensacja dobra dla planety

Sensacja na skalę światową - dosłownie i w przenośni. Okazało się, że filmy akcji mogą mieć pozytywny wpływ na środowisko. I wcale nie mamy na myśli środowiska producenckiego.

Na trop wpadł jeden z wykładowców z Uniwersytetu Stanforda podczas zorganizowanego dla studentów przeglądu filmów Ingmara Bergmana. Jego uwagę zwróciła pewna regularność - otóż podczas podobnych prezentacji w kampusie wzrastał pobór prądu. Okazało się, że znudzeni studenci włączali swoje laptopy i telefony, aby zająć się czymś podczas mało porywających pokazów. Okazało się także, że uczniowie ziewali na potęgę, wytwarzając ogromne ilości dwutlenku węgla.

Postanowiono odwrócić sytuację i podobne badania przeprowadzono w sieci multipleksów. Wyszło na jaw, że podczas seansów filmów akcji widzowie często wstrzymywali z wrażenia oddech, a jednocześnie wyczuwalne było ogromne napięcie. Po serii pomiarów i eksperymentów właściciele sieci kin postawnowili spożytkować pozyskaną w ten sposób energię i dzięki temu zmniejszyć własne zapotrzebowanie na prąd. Z kolei nadmiar wolnego tlenu postanowiono odpompowywać i sprzedawać państwom o wysokim stężeniu smogu.

Gwiazdy kina, a przede wszystkim scenarzyści i producenci już zacierają ręce - Teraz będziemy mogli dopiero pokazać jak bardzo dbamy o swoją planetę. Im więcej galaktyk i Indian rozwalimy, tym lepiej dla nas wszystkich, zgadza się? I nie próbujcie oddychać z ulgą, niewdzięcznicy! Ekoterror nadciągaaaa! - oświadczył na konferencji prasowej Gus Van Sant, reżyser głośnego thrillera science-fiction "Paranoid Park".

Proszący o anonimowość Krzysztof Zanussi nie chciał na razie komentować tych informacji.

Mel Bourne
2009-11-13

Powiadom znajomego o tym artykule  |  Wykop tego newsa